Wczytywanie...

Karne, ach te karne – wyjazdowe spotkanie II ligi szczypiornistów MOSiR Bochnia z Padwą Zamość 26:26

W minioną sobotę 24 marca 2018 r. bocheńscy szczypiorniści w zaległym, wyjazdowym meczu spotkali się z Padwą Zamość. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie było. Od pierwszych minut szaleli fanatyczni kibice w ilości 800 osób, a hala była wypełniona po brzegi.

MKS Padwa Zamość – MOSiR Bochnia 26:26 (12:15) k. 5:4

Pierwsza połowa to wyrównany wynik do 12-ej minuty, kiedy to Kuba Jewiarz zdobywa bramkę remisową na 5:5. Szczególnie tutaj zwracamy uwagę na Jakuba Jewiarza, ponieważ zakończył w tej części spotkania grę. Niefortunne lądowanie po wyskoku spowodowało uraz lewego kolana, co nie pozwoliło mu nadal grać. Po szybkiej interwencji medycznej i przewiezieniu do szpitala Kuba został zaopatrzony. Duża zasługa w tym gospodarzy, którzy sprawnie i skutecznie pomogli w przyjęciu naszego zawodnika w szpitalu. Miejmy nadzieję, że Kuba w niedalekiej przyszłości wróci na parkiet. Od tego momentu bochnianie przejęli inicjatywę i pomimo niewykorzystanego rzutu karnego graliśmy dobrze. Efektem był wynik na korzyść naszej drużyny po pierwszej części 12:15.

W drugiej części to gospodarze gonili wynik i w 48 minucie doprowadzili do remisu 20:20 ( w tym czasie zdobyli 3 bramki z rzędu). Gospodarze gorąco dopingowani przez swoich kibiców zdobywali kolejne trafienia, jednak my nie odpuszczaliśmy. Wydawało się, że nie doprowadzimy do sytuacji, w której możemy wywieźć cenny punkt z Zamościa, a jednak tak się stało. Na 8 sekund przed końcem po time oucie zdobyliśmy upragnioną bramkę, a wyegzekwował ją Michał Dobrzański.

Przy remisowym scenariuszu dyktowane są rzuty karne (5 kolejek każda drużyna na przemian). Byliśmy blisko wygrania w tym fragmencie gry, ponieważ nasz bramkarz Jarosław Gut obronił rzut karny w drugiej serii. W kolejnych seriach, aż do ostatniej wszyscy zawodnicy zdobywali gole. Ostatni rzut pierwszej serii wykonywał Marcin Janas i nie wykorzystał swojej szansy, a zawodnik drużyny gospodarzy Krzysztof Bigos wykorzystał rzut z siódmego metra, doprowadzając do remisu. W drugiej serii rzutów, która rozpoczął Mateusz Zubik również nie zdobywamy gola, a skutecznym karnym popisuje się Tomasz Fugiel pieczętując wygraną Padwy. – Niemniej jednak, tak jak zapowiadaliśmy, przyjeżdżamy z tarczą ponieważ zdobyliśmy 1 punkt, a jak wiemy rzuty karne są grą loteryjną – mówi trener bochnian Marcin Bożek. – Mogę pochwalić cały zespół ponieważ graliśmy dobre zawody. Nie ulegliśmy naporowi kibiców i robiliśmy wszystko co w naszej mocy, by to spotkanie wygrać. Rzuty karne rządzą się swoimi prawami i na pewno do nikogo nie mam o to pretensji.-

– Jak dotychczas było to najbardziej emocjonujące spotkanie – mówił po meczu Maciej Haber kierownik drużyny MOSiR Bochnia . – Życzylibyśmy sobie, aby każde następne miało podobny przebieg, ale z wynikiem dla nas satysfakcjonującym. –

MOSiR Bochnię reprezentowali i bramki zdobyli: Tomasz Wolnik, Mateusz Zubik 6, Jakub Jewiarz 1, Filip Pach, Hubert Pamuła, Mateusz Bujak 7, Michał Dobrzański 2, Marcin Janas 3, Łukasz Urbanowicz 4, Marcin Jakubowski, Iwo Stopczyński, Wojciech Dziedzic 3, Mateusz Rogóż.
Bramek bronili: Tomasz Węgrzyn i Jarosław Gut.
Kierownikiem zespołu jest Maciej Haber, trenerem odnowy biologicznej Maciej Hamuda.

Uwagę zwraca fakt, że w zespole przeciwnym bramki zdobyło czterech graczy, w tym dwóch oddało po 11 celnych rzutów: Szymon Fugiel 11, Tomasz Fugiel 11, Adrian Adamczuk 2, Tomasz Samoszczuk 2.

O tym, jak duże emocje budziło opisywane spotkanie świadczy m.in. tytuł relacji, jaką umieścił po meczu klub gospodarzy – „Palpitacja serca po zamojsku” (czytaj – kliknij tutaj).

TABELA GRUPY MISTRZOWSKIEJ

Lp.

Nazwa drużyny

Mecze

Zwycięstwa

Przegrane

Punkty

1

MOSiR Bochnia

9

7

2

22

2

AZS UJK Kielce

9

7

2

20

3

SPR Wisła Sandomierz

9

6

3

20

4

MKS Padwa Zamość

9

7

2

19

5

PGE VIVE II Kielce

9

3

6

10

 6

AZS Politechnika Świętokrzyska Kielce

9

3

6

9

7

SPR Orzeł Przeworsk

9

2

7

6

8

NLO SMS ZPRP Kielce

9

1

8

2

Zapraszamy na arcyważne spotkanie, które rozegramy w bocheńskiej Hali Widowiskowo-Sportowej tuż po Świętach 7 kwietnia z drużyną AZS UJK Kielce. Początek spotkania o godz. 18.00. Przypomnijmy, że kielecka drużyna jest na drugim miejscu w tabeli i traci do nas tylko dwa punkty. Liczymy na gorący doping ze strony kibiców, a zarazem przypominamy, że wstęp w rundzie finałowej jest wolny. Zabierzcie ze sobą całe rodziny i przyjdźcie kibicować!!!

Szkolenie zawodników i rozgrywki II ligi piłki ręcznej mężczyzn  są wspierane finansowo przez Gminę Miasta Bochnia.

indeks

Dodaj komentarz